Nowy sklep Fluendo już działa

Po kilku miesiącach pracy i godzinach dużego stresu przyszła pora by się pochwalić. Nowa strona Fluendo już działa!

To właśnie ona była główną przyczyną mojego wyjazdu do Hiszpanii. Samo zlecenie znalazłem jeszcze w Polsce, ale po wykonaniu wersji demo okazało się, że konieczny jest bezpośredni kontakt, by w rozsądnym czasie zrobić coś, co spełni wszelkie wymagania. "Rozsądny czas" oznaczał pięć miesięcy. Złożyło się na to wiele czynników:

Po pierwsze, projekt Satchmo - a tego właśnie mechanizmu sklepowego używamy - okazał się dobry, tylko nie do końca. Doskonale sprawdza się do sprzedaży zwykłych towarów i prowadzenia prostych sklepów. Tutaj jednak mamy do czynienia z oprogramowaniem, a taki produkt charakteryzuje się trochę innymi właściwościami niż rzeczy materialne. Kupując któryś z produktów Fluendo, otrzymujemy w cenie roczny okres wsparcia technicznego. Oznacza to, że uzyskamy dostęp do każdej wersji wydanej w tym czasie. Taki okres można przedłużać za niższą cenę niż ponowny zakup. A im dłuższy on będzie, tym większą zniżkę otrzymamy. Dodatkowo każdy produkt może występować w wielu odmianach dla różnych architektur sprzętowych i systemów operacyjnych. Na ile to możliwe, będziemy poinformowani o odmianie polecanej dla naszego systemu.

Przy okazji udało się wprowadzić kilka poprawek w Satchmo, a także wzbogacić go o zestaw przydatnych sygnałów. Postał też krótki poradnik o tworzeniu nietypowych produktów, oparty na doświadczeniu ze sklepem Fluendo.

Po drugie, przepisania wymagał też webowy interfejs do Codeiny. W niektórych dystrybucjach Linuksa ta mała aplikacja włożona jest w całe środowisko GStreamera i informuje o możliwości zainstalowania brakujących kodeków, gdy próbujemy odtworzyć nieobsługiwany plik multimedialny. Potrafi też znaleźć odpowiednie produkty w sklepie Fluendo i udostępnia prosty interfejs do błyskawicznego zakupu brakujących komponentów.

Po trzecie, nie był to projekt startujący od zera. Istniała już naprawdę pokaźna baza klientów i zamówień odziedziczona po sklepie w osCommerce. Jedyne dobre, co o osCommerce mogę powiedzieć, to że posiada sporo modułów płatności. I tyle. Po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu, że zamówienie u mnie czegokolwiek w PHP lub z użyciem MySQL oznaczać będzie dla zleceniodawcy jedno zero na fakturze więcej.

Po czwarte, głównie dzięki świetnej robocie Eduardo, udało się zrobić miły dla oka layout, z dynamicznymi elementami, całkowicie pozbawiony Flasha.

Czy zatem jest to koniec? Na pewno nie. Pozostało do zrobienia jeszcze wiele rzeczy odnośnie raportowania sprzedaży i zarządzania sklepem. Sporo do omówienia z ludźmi z księgowości i odpowiedzialnymi za treści pojawiające się na stronie.

Wygląda na to, że jeszcze załapię się na ciepłą hiszpańską plażę w przyszłym roku. A jako że widać już efekty, pracuje mi się jakoś tak szybciej i przyjemniej :)

PS: Może w końcu uda mi się też wziąć za własną stronę. Stare przysłowie o szewcu i butach doskonale pasuje do mnie, używajacego CMS i galerii w PHP :)

Odpowiedz

  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
Więcej informacji na temat formatowania